Michael Mizrachi, który ma za sobą bardzo udane pokerowe lato, finał Main Eventu rozpocznie z siódmej pozycji. Dojście do finału oznacza również, że wyścig o gracza roku wciąż jest nierozstrzygnięty. Mizrachi wciąż może zdobyć ten tytuł i wyprzedzić Franka Kassele. Warunek jest jeden – zostać pierwszym zawodowym pokerzystą, który zwyciężył w Turnieju Głównym WSOP od czasu wprowadzenia zmian.
Z Michaelem Mizrachi rozmawiał dziennikarz CardPlayera, który złapał go chwilę po konferencji prasowej zorganizowanej po wyłonieniu November Nine.
CP: Czy to doświadczenie w grze short stackiem pozwoliło Ci przetrwać, gdy byłeś zagrożony eliminacją?
Zdawałem sobie sprawę z tego, że doświadczenie ma duże znaczenie. Świetnie poradził sobie Hasan, który grał, żeby przetrwać. Pomimo iż cały dzień borykał się z małą ilością żetonów, nie przestawał iść dalej. Chciałem się z nim zmierzyć w finale, szkoda ale ciesze się, że chociaż ja powalczę w listopadzie.
Czuje się trochę jak Phil Ivey w zeszłorocznym finale. Chociaż rok temu było w nim więcej znanych zawodników. John Racener jest świetnym pokerzystą, ale świat dopiero o nim usłyszy.
CP: Co sądzisz o grze swoich przeciwników, aż do wyłonienia “November Nine”?
Było sporo szalonych 4betów, które fajnie się obserwowało. Ja jednak nie mogłem nic zrobić ponieważ chciałem zachować swój stack. Starałem się wygrać chociaż jedno lub dwa rozdania na rundę żeby utrzymać się na tym samym poziomie.
Sądziłem, że gra zakończy się o wiele szybciej. Nie spodziewałem się, że November Nine poznamy dopiero o 5 nad ranem. Jestem jednak zadowolony z zakończenia.
CP: Skupiasz większość uwagi obserwatorów November Nine. Czy czujesz presję? Czy myślisz, że wszystko rozwinie się tak jak w turnieju $50 000 Poker Player’s Championship?
Myślę, że przy blindach 250k/500k każdy może wygrać. W pierwszej chwili myślisz, że tego nie chcesz. Duże stacki nie stanowią dla mnie problemu. Wiele razy byłem short stackiem w turniejach, które udawało mi się wygrać. Myślę, że większość turniejów wygrałem zaczynając finał na short stacku.
Chciałem się dostać do finału i pozbyć się tej presji. Dzięki temu w listopadzie będę mógł skupić się na grze. Wiem, że do zwycięstwa jest jeszcze długa droga ale mam zamiar powalczyć z Frankiem Kasselą.
CP: Jak oceniasz wsparcie ze strony rodziny?
Chciałbym podziękować wszystkim fanom, swojej rodzinie i przyjaciołom. Wiedziałem, że są tam dla mnie. Jeśli myślisz, że to były tłumy, poczekaj do listopada.
CP: Po wygranej w Players Championship zadałem Ci pytanie kto będzie następnym zwycięzcą Main Eventu WSOP. Ty zażartowałeś wówczas: “co jeśli będę nim ja”. Dotarłeś do finału. Czy ta pewność siebie odegrała jakąś rolę w czasie turnieju?
Tak, czułem, że to było to. Prezentowałem świetnego pokera, a mój instynkt był niesamowity. Czułem, że mogę awansować do “November Nine” jeśli tylko cały czas będę grał tak dobrze. Pewność siebie z turnieju $50k była ze mną w czasie walki o finał Main Eventu.
Ludzie pytali się mnie, czy wygram w Rankingu Gracza Roku. Ciężko było mi wyobrazić pokonanie ponad 7 tysięcy zawodników, a teraz pozostało ich już tylko ośmiu. Już jestem zadowolony, nawet jeśli zajmę 9 miejsce. Samo znalezienie się w November Nine jest dla mnie osiągnięciem. Nie mówię, że drugi raz się to nie zdarzy ale to naprawdę długa i ciężka walka. Aby przetrwać, musisz mieć szczęście. W trakcie turnieju był na all-inie pięć albo sześć razy.
To naprawdę ekscytujące uczucie być w “November Nine”.
CP: W pierwszym dniu dość szybko wysunąłeś się na pozycję chip lidera. Main Event to naprawdę długi turniej, w którym wiele osób traci dynamikę gry. Jak udało Ci się utrzymać takie tempo przez osiem dni?
Wiedziałem, że jeśli uda mi się zdobyć przewagę w pierwszym dniu to później będę mógł wykorzystywać błędy słabych graczy. Miałem kilka ciężkich dni. W dniu 3 lub 4 spadłem do 90 000 czyli mniej niż w Dniu 1 jednak udało mi się przetrwać i awansować do kolejnego dnia ze stackiem 241 000. Zanim się zorientowałem było to już 1,7 mln, a później 7,5 i drugie miejsce. Więcej nie pamiętam.
Startowałem w Dniu 1A i wiedziałem, że to najlepsze wyjście. Mniejsza liczba graczy, tuż po 4 lipca. Wiedziałem, że nie zagra żaden pros, a zawodnicy będą niewyspani po wcześniejszej imprezie. To był najlepszy dzień do gry i myślę, że za każdym razem będę startował w Dniu 1A.
CP: Co podtrzymywało Cię na duchu w trudnych momentach?
Wsparcie rodziny i przyjaciół. To oni mnie motywowali. Widzisz ten tłum. Wielu ludzi mnie kocha. Staram się być miłym facetem i nie odmawiam autografu czy zdjęcia. To chyba dlatego mam tylu fanów.
CP: Jak cenne było spędzenie kilku godzin z tymi graczami przy jednym stole? Stworzyłeś sobie obraz ich gry, który wykorzystasz w listopadzie?
Mam całkiem niezłe pojęcie o grze każdego z nich. W listopadzie nie będzie jednak dużo gry. Mam 14 mln, a blindy wynoszą 250k/500k. Będę więc miał jedynie 25 big blindów. Będzie sporo gry preflop, push i shove. Mam nadzieję, że wszystko pójdzie tak jak w Poker Player’s Championship.
CP: Jak porównujesz dojście całej Waszej czwórki do miejsc płatnych w porównaniu do swojego osiągnięcia?
Taki tok wydarzeń jeszcze bardziej mnie zmotywował. To było niesamowite. To był chyba pierwszy raz w historii, kiedy cała czwórka dotarła do miejsc płatnych. Donny i Eric nie mają takiego doświadczenia jak ja i Robert. Gdyby więcej grali live myślę, że dotarliby o wiele dalej. W późnej fazie turnieju doświadczenie odgrywa bardzo ważną rolę i jest kluczowym czynnikiem przy utrzymywaniu stacka.
CP: Przed rozpoczęciem tegorocznego WSOPa dużo czasu spędziłeś ze swoją rodziną na Florydzie. Czy awans do “November Nine” spowoduje, że do listopada będziesz grał więcej turniejów?
Każdy mówi mi, żebym wybrał się do Europy więc pewnie zagram w WSOP Europe. rałem już udział w kilku takich eventach. Zakończyłem na 14. miejscu turniej Partouche Poker Tour, kiedy moja para króli przegrała z 7-8 po kilkukrotnych przebiciach przed flopem. Rob skończył na 15 miejscu z połamanymi asami, a ja odpadłem chwilę później z królami. Myślę, że wybiorę się pograć do Cannes oraz wezmę udział w Partouche i WSOPE we wrześniu. Później wrócę do domu, odpocznę trochę i przygotuje się do gry w Turnieju Głównym.
Źródło: November Nine Q and A: Michael Mizrachi / Card Player






