Harrison Gimbel opowiada o zwycięstwie w PCA 2010

| Dodane: 17 styczeń 2010, 13:19 | Autor: Jacek | Poker Online » Artykuły Pokerowe

Kilka dni temu poznaliśmy zwycięzcę Turnieju Głównego PokerStars Caribbean Adventure 2010 (PCA 2010). Został nim 19-letni Harrison Gimbel, który jednocześnie zapisał się w historii turniejów PCA jako najmłodszy zdobywca tytułu mistrza. Za zajęcie pierwszego miejsca Harrison otrzymał 2,2 mln dolarów.

Po zdobyciu tytułu mistrza PCA 2010 Harrison udzielił krótkiego wywiadu portalowi PokerNewsDaily, w którym opisał swoje wrażenia z gry w PCA 2010.

PND: Gratulacje historycznego zwycięstwa w PCA. Czy możesz nam trochę opowiedzieć o swoim przeciwniku z heads upa, którym był Tyler “puffinmypurp” Reiman?

Harrison Gimbel: To naprawdę dobry gracz i wiedziałem o tym, zasiadając do gry na finałowym stole. To był pierwszy raz, kiedy graliśmy live. Kiedy rozpoczął się heads up on miał 28 mln, a ja 17 mln przy blindach 100k/200k.

PND: Masz tylko 19 lat. Opowiedz nam o pojedynku ze zwycięzcą Turnieju $1k na Full Tilt Poker i odnoszącym sukcesy graczem online. Denerwowałeś się tym, że ma nad Tobą sporą przewagę w żetonach?

Harrison Gimbel: Absolutnie nie. Ludzie byli zdziwieni, że pozostawałem taki spokojny. Jeśli ktoś oglądałem relację live, nie byłem zdenerwowany i grałem dobrego pokera. Największym rozdaniem pojedynku heads up było to, w którym blefowałem i Tyler zrzucił strita.

PND: W tym rozdaniu przy flopie 4-5-6 (dwa serca) zdecydowałem się na check-call beta za 630k. Kiedy na turnie pojawiła się 10c, ponownie zagrałeś check-call za 1,8 mln. River w postaci 7h dał nie tylko możliwość strita, ale także koloru. Zagrałeś check-raise all-in, a Reiman spasował swoje 7-8. Możesz nas przeprowadzić przez to rozdanie?

Harrison Gimbel: Miałem Ah-4x więc wiedziałem, że Tyler nie ma nutsowego koloru. Założyłem, że check-raise all-in będzie wyglądał na strita lub kolor. Nie koniecznie stawiałem Reimana na strita. Równie dobrze mógł value betować seta albo dwie pary. Mój check-raise wyglądał przede wszystkim na trafiony kolor.

PND: Byłeś zdziwiony, że spasował 7-8?

Harrison Gimbel: Nie do końca. Wciąż uważam, że ciężko byłoby mu zrobić call z 8. Byłem natomiast zdziwiony, że spasował tak szybko. Przez chwilę myślałem, że mnie sprawdził.

PND: Jak się czujesz jako najmłodszy zwycięzca PCA w historii? Czy to dla Ciebie ważne?

Harrison Gimbel: Z pewnością. Myślę, że to najważniejsza część mojego zwycięstwa. To naprawdę niesamowite. Osiągnąłem coś, czego większość 19-latków nigdy nie osiągnie.

PND: Jak to zwycięstwo wpłynęło na Twoją pewność siebie? Jakie masz plany na przyszłość dotyczące pokera?

Harrison Gimbel: Moja pewność siebie jeszcze nigdy nie była na tak wysokim poziomie. Podchodziłem do tego turnieju z myślą o zwycięstwie. Kiedy po pierwszym dniu miałem ponad 100 big blindów, powiedział przyjacielowi, że wygram ten turniej.

A co do przyszłości. Chciałbym podróżować i brać udział w różnych turniejach. W wielu jednak nie mogę brać udziału ze względu na wiek. Jak na razie prowadzę w rankingu na Gracza Roku, więc może wygram coś jeszcze i zapewnię sobie prowadzenie.

PND: Powiedziałeś, że w pokera zacząłeś od domówek z wpisowym $5 i $10 w czasie tzw. Moneymaker Boom. Czy teraz grasz na pełen etat?

Harrison Gimbel: Powinienem być teraz na pierwszy roku studiów, jednak po dwóch tygodniach wziąłem semestr wolnego. Nie sądzę, żebym wrócił za pół roku więc pewnie zacznę grać w pokera w pełnym wymiarze godzin.

Skomentuj